Interpelacja w sprawie domniemanego żądania łapówki przez Waldemara Deszczyńskiego, byłego szefa gabinetu politycznego ministra zdrowia

   Gazeta ˝Rzeczpospolita˝ ujawniła, że latem 2002 r. Waldemar Deszczyński dwukrotnie spotkał się z przedstawicielami zagranicznej firmy farmaceutycznej. Według ich relacji Deszczyński zażądał w zamian za pomoc w umieszczeniu leków firmy na liście refundacyjnej kilku milionów dolarów łapówki. Od dawna było wiadomo, iż procedury dotyczące rejestracji leków i wpisywania ich na listy refundacyjne były i są nie do końca przejrzyste, co stworzyło sytuację korupcjogenną. Mamy więc w Polsce kolejną aferę, w którą dość poważnie zamieszane są osoby odgrywające istotne role w Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Obawiam się jednak tego, aby nie okazało się, że tzw. afera Rywina oraz nowo ujawniona afera związana z łapówką za leki są tylko przysłowiowym wierzchołkiem góry lodowej. Pytam więc: Jakie kroki zamierza przedsięwziąć pan premier w celu wyjaśnienia informacji odnośnie do żądania łapówki przez Waldemara Deszczyńskiego? Jakie nowelizacje procedur dotyczących rejestracji leków i wpisywania ich na listy refundacyjne zamierza się wprowadzić, aby zlikwidować tzw. furtki prawne, które stwarzają możliwości do nadużyć?    Drugą istotną sprawą jest powiązanie Waldemara Deszczyńskiego z prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia Aleksandrem Naumanem. Ujawniono, iż w spółce, której prezesem jest Waldemar Deszczyński, przewodniczącą rady nadzorczej jest Małgorzata Kazubowska, która jest blisko związana z Aleksandrem Naumanem. Deszczyński wynajął spółce ˝Kobieta + 50˝ pomieszczenia biurowe, a po odejściu z resortu zdrowia, w październiku 2002 r., związał się formalnie ze spółką, został prezesem zarządu. Małgorzata Kazubowska została szefową rady nadzorczej spółki. W ostatnim tygodniu marca, tuż przed likwidacją kas chorych, Mazowiecka Kasa Chorych podpisała z Centrum Osteoporozy ˝Kobieta + 50˝ kontrakt na leczenie uzależnienia od nikotyny. Po publikacji ˝Rzeczpospolitej˝ prezes NFZ Aleksander Nauman zwrócił się o natychmiastowe rozwiązanie umowy, bo w czasie gdy podpisywano kontrakt, Deszczyński był wiceprzewodniczącym rady kasy. Gdyby jednak afera nie wyszła na światło dzienne, prezes Nauman na pewno nie podjąłby decyzji o zerwaniu umowy.    Ta skandaliczna sytuacja pokazuje, jak łatwo sfera biznesu w Polsce nieustannie, w niedopuszczalny, korupcjogenny sposób przenika się ze światem polityki. Czy pan premier nie uważa, że tak zażyłe stosunki pomiędzy osobami zamieszanymi w tę aferę a prezesem Naumanem powodują ewidentne zagrożenia nadużyciami? Jakie kroki zamierza pan podjąć i jakie ewentualne konsekwencje wyciągnąć wobec prezesa Naumana?    Z wyrazami szacunku    Poseł Zbigniew Dziewulski    Warszawa, dnia 20 maja 2003 r.





Księgarnia katalog camaieu sklep internetowy tłumaczenia symultaniczne Wrocław wegt17 Minti nieruchomości