Interpelacja w sprawie nieumieszczenia na liście chorób przewlekłych stwardnienia rozsianego - ponowna

   Szanowny Panie Premierze! W związku z odpowiedzią udzieloną w piśmie z dnia 29 grudnia 1998 r. (FAL I/450/R-260/98) przez pana ministra Wojciecha Maksymowicza na moją interpelację w sprawie uznania stwardnienia rozsianego za chorobę przewlekłą stwierdzam, iż uważam argumentację pana ministra za niewystarczającą.    Pan minister Maksymowicz pisze, że ˝nie wszystkie choroby przewlekłe mogą zostać uwzględnione w tym wykazie z różnych przyczyn˝. Nie rozumiem tylko, dlaczego choroby, nazywane przez samego pana ministra przewlekłymi, nie mogą znaleźć się na liście chorób przewlekłych z jakichś bliżej nieokreślonych przyczyn. Z odpowiedzi pana ministra wynika, że na listę zostały wpisane choroby wraz z lekami stosowanymi w rutynowym leczeniu danej jednostki chorobowej. Natomiast w przypadku SM brak jest skutecznego leczenia przyczynowego i to zadecydowało o nieumieszczeniu tej jednostki chorobowej na liście. Rzeczywiście SM leczone jest przede wszystkim objawowo, ale istnieją także leki, które opóźniają kolejne rzuty choroby i przyspieszają remisję.    Umieszczenie SM na liście uprościłoby także procedurę związaną ze specjalistycznym leczeniem, pozwalając na uniknięcie wielu zbędnych wizyt u lekarza rodzinnego, co oszczędziłoby czas zarówno lekarzom, jak i pacjentom, a także obniżyło koszty leczenia.    Zwracam się do pana premiera z zapytaniem, czy rzeczywiście brak skutecznego leczenia przyczynowego jest wystarczającym powodem nieumieszczenia SM na liście chorób przewlekłych - a tylko taką argumentację podał pan minister Maksymowicz. Jakie kryteria decydują o umieszczeniu danej jednostki chorobowej na liście chorób przewlekłych, skoro nie wystarcza sama przewlekłość choroby?    Poseł Jacek Kasprzyk    Warszawa, dnia 19 stycznia 1999 r.





Księgarnia camaieu sklep internetowy apple morto pozycjonowanie tłumaczenia symultaniczne Wrocław Multimedia